Szczęść Boże!


Witamy na oficjalnej stronie internetowej Rzymskokatolickiej Parafii

p.w. Matki Bożej Różańcowej w Zabrzu - Grzybowicach.

Wszystkim odwiedzającym naszą stronę życzymy opieki naszej Patronki - Królowej Różańca Świętego. 


NOTKA INFORMACYJNA

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stonie internetowej parafii Matki Bożej Różańcowej w Zabrzu Grzybowicach umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.


Drodzy Parafianie!

 

Ważna prośba!


   Zwracamy się z prośbą, aby w miarę możliwości nie wpłacać ofiar na budowę kościoła na konto bankowe.

   Ponieważ na ten czas nie mamy dostępu do tego konta i tym samym nie możemy zrealizować żadnych przelewów, a należności za prace wykonywane we wnętrzu nowego kościoła trzeba zapłacić.

   Dlatego bardzo Was prosimy, drodzy Parafianie, o wrzucanie ofiar na budowę kościoła w kopertach, do koszyczka w czasie zbierania niedzielnej kolekty – jak, to część z Was czyni. Dziękujemy za zrozumienie.

 

   Kuria Diecezjalna w Gliwicach wyznaczyła dla naszej parafii administratora – ks. Piotra Sklarka, proboszcza parafii św. Floriana w Czekanowie.

 

   Funkcja administratora naszej parafii obowiązuje od dn. 1 października.

  

   Zatem prosimy wszystkie sprawy kancelaryjne w tym wezwanie do chorego załatwiać z ks. Piotrem.

 

   Tel.: 509  079  477 lub bezpośrednio udać się do parafii w Czekanowie.

    

   Pragniemy także poinformować, że budowa kościoła trwa nieprzerwanie. Do nadzoru nad budową przez Kurię został wyznaczony ks. Artur Ochman, wiceekonom naszej diecezji gliwickiej.

 

     Bardzo Was prosimy o modlitwę w int. ks. Proboszcza, prosząc dla niego o łaskę zdrowia.   

                         

     Dziękujemy za każdą modlitwę oraz ofiarowane msze św. w jego intencji.

 

   Jednocześnie informujemy, że na terenie parafii nie są przeprowadzane żadne zbiórki pieniężne na rehabilitację ks. Proboszcza. Na ten czas najważniejsza jest nasza modlitwa!


Modlitwa za chorego

 

Boże, proszę Cię za naszego chorego ks. Proboszcza Mariana.
Spójrz na cierpienia jego ciała i duszy, i okaż mu miłosierdzie.
Spraw by doznał potęgi Twojej dobroci i w zdrowiu, i radości
mógł wrócić do normalnego życia.

Póki jednak choruje, wzmocnij w nim głęboką ufność
wobec Twych ojcowskich zamierzeń
i pomóż mu poddać się Twojej woli.

 

Nam, jego bliskim,
pomóż otoczyć go serdeczną opieką i zrozumieniem.

 

Panie Jezu, który za życia tak chętnie spełniałeś prośby o uzdrowienie, i my polecamy Ci naszego chorego kapłana.

 

Maryjo, uzdrowienie chorych,
weź go w matczyną swą opiekę.

 

Amen.

 


 

 

 

29. niedziela zwykła

w roku liturgicznym


17 paździenrika 2021r

 

 

EWANGELIA (Mk 10, 35-45)
      Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, podeszli do Jezusa i rzekli: "Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy". On ich zapytał: "Co chcecie, żebym wam uczynił?" Rzekli Mu: "Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Jezus im odparł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: "Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu".

 

REFLEKSJA       

     Wpatrujemy się w Jezusa i naśladujemy Go we wszystkim, inaczej bowiem nie możemy iść za Nim dokądkolwiek On idzie. Iść za Nim to zaprzeć się samego siebie, wziąć swój krzyż i iść Jego śladami. On nigdy nie szukał swego, nie szukał własnej chwały, ale uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. Tak jak Jezus umiłował wolę Ojca ponad wszystko, tak i my miłujemy Pana bardziej niż wszystkich, a nawet więcej niż własne życie. Nie jest uczeń nad Mistrza, ale ma być jak jego Mistrz. Jesteśmy posłuszni Jezusowi we wszystkim, bo On jest naszym jedynym Mistrzem i jedynym Panem.