Święty tygodnia


W każdym tygodniu zostanie opisane wybrane wspomnienie liturgiczne. Poniżej można znaleźć żywot wybranego świętego albo opis danego wspomnienia, święta lub uroczystości. 

 

św. Jacek
św. Jacek

Św. Jacek, prezbiter;

główny patron Metropolii Górnośląskiej

 

Data liturgicznej uroczystości:

17 sierpnia

 

 

 

     Św. Jacek urodził się koło Opola, w Kamieniu Śląskim na terenie obecnej diecezji opolskiej. Pochodził z bogatego i wpływowego rycerskiego rodu Odrowążów, którego członkowie piastowali ważne urzędy. Rodziców stać było na dobre szkoły, a że w Krakowie była katedra, gdzie kanonikiem i kanclerzem książęcym był wtedy stryj Jacka, Iwo Odrowąż, posłali syna pod opiekę stryja. Tam też, uczył się wraz z nim krewny Jacka, Czesław Odrowąż.

 

     Uczyli się gramatyki, retoryki i etyki. Ich nauczycielem był ówczesny mistrz szkoły krakowskiej – Wincenty Kadłubek. Po nabyciu solidnych podstaw, w latach 1209-1214 kontynuowali studia zagranicą: najpierw w Pradze, potem Paryżu (teologia i filozofia), a następnie we Włoszech (prawo na Uniwersytecie Bolońskim). Gdy wrócili do Krakowa, wyświęcono ich na kapłanów. Wkrótce zostali też kanonikami.

 

     Jacek i Czesław towarzyszyli biskupowi krakowskiemu Wincentemu Kadłubkowi w podróży do Rzymu. W tym samym czasie u papieża przebywał na konsultacjach Dominik Guzman z Hiszpanii, który założył nowy zakon promujący ubogie życie poświęcone ewangelizacji poprzez głoszenie Słowa. Była to nowość w ówczesnym Kościele, który potrzebował ożywienia wiary i powrotu do korzeni chrześcijaństwa. Jacek i Czesław zetknęli się więc z nowatorskimi metodami misyjnymi i całkowicie ich to wciągnęło! Byli też świadkami cudu wskrzeszenia dokonanego przez św. Dominika podczas obłóczyn pierwszych sióstr dominikanek. Jacek i Czesław – postanowili wstąpić do dominikanów.

 

     Po roku nowicjatu w Rzymie, kiedy przygotowywali się do posługi apostolskiej pod okiem założyciela, zostali wysłani na północ, na swoje ziemie. Byli ponoć ostatnią grupą, która przyjęła habit dominikański bezpośrednio z rąk św. Dominika. Stało się to w kościele św. Sabiny, a dowodem tego jest malowidło, na jednej ze ścian wewnątrz kościoła.

 

     Wiosną 1221 r. czteroosobowa drużyna – nieznanych jeszcze światu – dominikanów, wyruszyła na ewangelizacyjny podbój północnej Europy. Szli tzw. starym szlakiem rzymskim, który wiódł m.in. przez Bolonię, Padwę, Treviso i Tyrol. Z Rzymu do Krakowa idzie się ok. 3 miesięcy. Bracia jednak, dotarli do Polski dopiero późną jesienią. Po drodze, w niemieckim wówczas Fryzaku (Karyntia), nadarzyła się okazja założenia pierwszego dominikańskiego klasztoru. Rozpoczęli budowę, rozbudzili na nowo wiarę i nowe powołania. Brat Jacek mianował jednego z braci przeorem i – ruszyli dalej. Kolejnym przystankiem były Morawy i Ołomuniec. Tam, sytuacja się powtórzyła: powstał klasztor. Wkrótce potem, Jacek z Czesławem, wrócili „do siebie”.

 

     Był dzień Wszystkich Świętych, roku Pańskiego 1221, kiedy Odrowążowie dotarli do Krakowa. Przez pierwsze miesiące mieszkali na Wawelu i tym sposobem dominikanie zdobyli tu monopol kaznodziejski na kilkaset lat. Rok później otrzymali kościół p.w. Świętej Trójcy. Był to pierwszy dominikański klasztor na ziemiach polskich. Jacek ruszył dalej. Zakładał kolejne klasztory i pozyskiwał nowych braci we Wrocławiu, Gdańsku, Kamieniu Pomorskim, Sandomierzu.

 

     Zapał św. Jacka, podtrzymywany dzięki nieustannemu orędownictwu Matki Bożej, nie pozwalał mu spocząć. Zakładał nowe placówki, rozbudzał nowe powołania. Wyruszył do Prus, na Litwę i Ruś. Ponoć dotarł też do Skandynawii…

 

     Jacek chodził od wsi do wsi, od miasta do miasta. Można sobie wyobrazić, jak wędrując odmawiał różaniec, powierzając wszystko Matce Bożej, którą bardzo ukochał. Objawiła mu się nawet w wielkiej jasności, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia, kiedy to będąc jeszcze w Krakowie, gorąco modlił się przed jej ołtarzem. Miała wtedy powiedzieć: „Synu Jacku, wesel się, ponieważ twoje modlitwy miłe są przed obliczem Syna mego, Zbawiciela, i o cokolwiek prosić będziesz za moim wstawiennictwem, uzyskasz od Niego”.

 

     Na dzień przed odejściem do Pana Jacek zostawił współbraciom ustny testament – bardzo prosty i oczywisty: by dbali o to, co zostało mu przekazane przez św. Dominika – o pokorę, wzajemną miłość i życie w dobrowolnym ubóstwie. Zmarł w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, około godziny 15.00. Został pochowany w kościele św. Trójcy, gdzie jego szczątki spoczywają do dziś.

 

     Oczywistym było dla krakowskich braci dominikanów, że założyciela ich wspólnoty trzeba jak najszybciej wynieść na ołtarze. Proces ten trwał kilka wieków i został ukończony w roku 1549. Na ołtarze wyniósł go papież Klemens VIII. Wspomnienie świętego obchodzimy 17 sierpnia, a w naszej Metropolii Górnośląskiej ma rangę uroczystości. W naszej diecezji są 2 parafie p.w. św. Jacka – w Bytomiu i Gliwicach Sośnicy.

 

 

(www.brewiarz.pl)